Archiwum Polityki

Pawlak: pełne wynurzenie

Takie historie jak Waldemara Pawlaka częściej zdarzają się w filmach niż w polityce. Odwołany po klęsce wyborczej prezes PSL po 8 latach wraca do szefowania partii. W dodatku w glorii – jako żywe wspomnienie czasów władzy i świetności ludowców.

Joanna Cieśla

Na peryferiach sceny politycznej Waldemar Pawlak nabrał swobody w kontaktach. Umiarkowanej co prawda – przewodniczący klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego, a od stycznia znów szef partii, mocno krzyżuje ramiona przez większość rozmowy w sejmowym gabinecie. Na pytania – słynący kiedyś z małomówności – odpowiada płynnie i obszernie. Trudno sobie wyobrazić, by dziś z jego ust mogło paść legendarne „Sio!” pod adresem dziennikarzy, którym wsławił się, gdy był premierem.

Polityka 6.2005 (2490) z dnia 12.02.2005; Kraj; s. 28
Reklama