Archiwum Polityki

Apetyt na złą fantastykę

Trudno o dobrą realistyczną literaturę w kraju, gdzie brak elementarnej zgody co do realności. Tu tkwi odpowiedź na zadane przez Kazimierza Koźniewskiego (POLITYKA 33) pytanie o przyczyny braku dobrej współczesnej powieści.

Pisząc o zaniku polskiej powieści realistycznej sięga Kazimierz Koźniewski po przykład "Krfotoku" Edwarda Redlińskiego. Co prawda, nazywa owo dziełko "inteligentną, polityczną science fiction", co uważam za wysoce nietrafne - ale wskazany przez niego trop wydaje mi się wart podjęcia. W numerze o tydzień późniejszym (POLITYKA 34) Mariusz Czubaj zajmuje całą kolumnę omówieniem dziełka do "Krfotoku" symetrycznego - "Narodzin Metanoi" Stanisława Krajskiego. Lansuje nawet dla niego nazwę "clerical fiction", nieświadom, że ten żart padł w środowisku polskiej fantastyki 10 lat wcześniej w związku z tekstami o nieporównanie większym ciężarze gatunkowym.

Polityka 36.1999 (2209) z dnia 04.09.1999; Kultura; s. 48