Archiwum Polityki

Kiedy krowa zniesie jajko?

W odbiorze Zachodu islam ma dziś twarz i głos Osamy ibn Ladena. A przecież przedstawia się światu jako religia pokoju i tolerancji. Dlaczego tak rzadko dochodzą do nas głosy muzułmanów, którzy nie mówią językiem nienawiści?

Wizerunek Osamy odstrasza i odbiera nadzieję na odbudowę zaufania. Tak, zaraz po zbrodniczym ataku w Nowym Jorku odezwały się liczne muzułmańskie głosy potępienia, ale później zamilkły i poszły w zapomnienie. Nie można sprowadzać chrześcijaństwa do Ku-Klux-Klanu ani islamu do Osamy. A jednak Zachód postrzega dziś islam właśnie jako monolit i zagrożenie. – Większość muzułmanów zdaje sobie sprawę, że ciągłe odrzucanie wartości zachodnich jest izolowaniem się od świata i że to nie jest dobra droga – przyznaje doktorant arabistyki z Uniwersytetu Warszawskiego Marcin Grodzki, redaktor internetowego portalu Arabia.

Polityka 4.2004 (2436) z dnia 24.01.2004; Świat; s. 40
Reklama