Archiwum Polityki

Plaster na duszę

Jeszcze nie tak dawno zupełnie nieznany funkcjonariusz rosyjskiego aparatu bezpieczeństwa stał się obecnie najpopularniej-szą postacią w Rosji - niemal pewnym kandydatem do fotela prezydenckiego i nadzieją Rosjan na odbudowę silnego, respektowanego państwa. Popierają go nie tylko politycy kremlowscy, ale również wybitni intelektualiści, uważający, iż jest on w stanie uleczyć i ciało, i duszę Rosji. Operacja w Czeczenii jest znaczącym elementem tej kuracji.

Władimir Putin, szef rządu Federacji Rosyjskiej, wydaje się Rosjanom kimś bardzo podobnym do Jurija Andropowa - przewodniczącego KGB, który po śmierci zniedołężniałego Leonida Breżniewa został sekretarzem generalnym KPZR, czyli przywódcą państwa radzieckiego. Jak ongiś Andropow premier jest uważany za prawdziwe zrządzenie opatrzności: uchroni kraj przed anarchią i wojną domową, ukróci korupcję, doprowadzi do rozkwitu gospodarki, zapewni sprawiedliwe wybory i godziwe życie emerytom.

Wychodząc tym oczekiwaniom naprzeciw Putin stara się zaprezentować jako człowiek silnej ręki, jakiego w Rosji dawno nie było, a za jakim tęskni dusza rosyjska.

Polityka 49.1999 (2222) z dnia 04.12.1999; s. 36
Reklama