Archiwum Polityki

Nurkowanie ekstre malne

Ze śmieci żyje w Polsce coraz więcej ludzi. I choć do śmietników zaglądają emeryci i ludzie mający pracę – tzw. nurkowanie jest domeną zawodowców. Przegrzebek, czyli amator, zaczyna szperać w śmieciach, kiedy go przyciśnie głód. Nurek – zanim zgłodnieje.

Gustaw i Kacper są po rozwodach, obydwaj – jak mówią o sobie – życiowi pechowcy skrzywdzeni przez swoje byłe żony. Były górnik i marynarz. Najpierw stracili pracę, potem własny kąt: kobiety odeszły razem z mieszkaniami. Dziś obydwaj pomieszkują w noclegowniach. W branży od kilku lat. Można powiedzieć, że to nurkowie starej daty. Nie wchodzą do śmietnika, kiedy ktoś inny w nim grzebie, zostawiają po sobie porządek i załatwiają się do plastikowych torebek, które natychmiast trafiają do kontenera.

Polityka 16.2004 (2448) z dnia 17.04.2004; Na własne oczy; s. 116