Archiwum Polityki

Ofiary jesieni

Tylko jeden na 25 Polaków lubi jesień. Jesienią jesteśmy apatyczni i skłonni do narzekań. Ale słowo „depresja” zrobiło przesadną karierę. Ani tak wielu z nas na nią nie zapada, ani też nie jesteśmy wcale skrajnie pesymistycznym narodem. To tylko sezonowa melancholia.

Z badań CBOS wynika, że 57 proc. Polaków najbardziej lubi lato. Wiosnę 32 proc., zimę wybiera tylko 3 proc., a jesień – 4 proc. naszych rodaków. Pozostałe 4 proc. nie ma ulubionej pory roku.

Niektórzy jesienią zapadają na afektywną chorobę sezonową, a 1 proc. społeczeństwa choruje na nią ciężko. Jednak większość, gdzieś już od października, czuje się gorzej, ma gorszy nastrój – jesteśmy ociężali, smutni, bezbarwni. Dopada nas melancholia. Zwłaszcza teraz, gdy zagubiła się gdzieś w klimacie faza złotej polskiej i zamiast tego musimy w jesień przeskoczyć brutalnie wprost z lata.

Polityka 42.2003 (2423) z dnia 18.10.2003; Temat tygodnia; s. 20