Archiwum Polityki

Walka wiary ze spektaklem

Papież nie oczekuje hołdów, woli modlitwę

Pewnie nie było na to rady. Wielki tydzień papieskiego srebrnego jubileuszu obrócił się w zmagania wiary z widowiskiem. Papież robił, co mógł, by temu zapobiec. Łamiącym się głosem dziękował Bogu i ludziom za wsparcie modlitwą. Prostymi słowami przypomniał raz jeszcze sens swojej posługi: dawać świadectwo nadziei nie z tego świata. Kto życzy papieżowi dobrze, nawet jeśli sam nie jest wierzący, mógł mu za to dziękować. Ale mógł też dostrzec, jak spektakl bierze górę. Szły ciarki na widok człowieka, który przez lata okręcał sobie media wokół palca z apostolskim pierścieniem, a teraz głównie milczał.

Polityka 43.2003 (2424) z dnia 25.10.2003; Komentarze; s. 16