Archiwum Polityki

Czy esbek wybierze prezesa IPN

Andrzej Przewoźnik versus kapral Kosiba i kompania

Historia oskarżenia Andrzeja Przewoźnika, potencjalnego kandydata na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, o współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa PRL to kolejny dowód aberracji – czy raczej, jak trafnie nazwał to w rozmowie z Jackiem Żakowskim w „Polityce” abp Józef Życiński – „UB-erracji”.

I znowu problem leży nie tylko w ewentualnej krzywdzie i naruszeniu dobrego imienia człowieka.

Po pierwsze, chodzi o styl działania mediów.

Polityka 28.2005 (2512) z dnia 16.07.2005; Komentarze; s. 12