Archiwum Polityki

Uskrzydlony interes

Nazywają ich aniołami biznesu, bo spadają z nieba, ilekroć sytuacja wydaje się beznadziejna – gdy jest pomysł, szansa na sukces, ale brakuje pieniędzy na rozkręcenie interesu.

Gdyby nie Roman Kluska, górale z Nowego Sącza już dawno przestaliby wypasać owce, a hale zarosłyby chaszczami. W zeszłym roku Kluska, w ramach projektu „Owca”, przekazał kilkunastu bezrobotnym małe stada. Chce podtrzymać tradycję i chronić sądeckie hale przed biodegradacją. Na coś takiego żaden bank w Polsce nie dałby bacom nawet grosza pożyczki. Kluska dał i pieniądze, i biznesplan, a na dodatek pomógł gminie zdobyć środki unijne na rozwój pasterstwa.

Polityka 44.2004 (2476) z dnia 30.10.2004; Gospodarka; s. 50
Reklama