Archiwum Polityki

Hotel do remontu

Większość Gruzinów sprawia wrażenie, jakby na coś czekała. Na uspokojenie sytuacji na Kaukazie? Na start rurociągu Baku–Tbilisi–Ceyhan, który ma przynieść Gruzji zapowiadany deszcz dolarów? A może na upragniony wyjazd z kraju?

Górujący nad Tbilisi hotel Iveria sylwetką i stopniem zniszczenia przypomina budynki z osławionej alei Snajperów, tak dobrze znanej z reportaży o oblężeniu Sarajewa. Dopiero gdy spojrzymy z bliska, złudzenie pryska. To, co z daleka można było wziąć za wyszczerbienia w ścianach spowodowane ostrzałem, to po prostu nieliczne niezabudowane balkony w morzu betonu, dykty i folii, za pomocą których lokatorzy hotelu powiększyli powierzchnie swoich mieszkań.

Polityka 42.2004 (2474) z dnia 16.10.2004; Świat; s. 52
Reklama