Archiwum Polityki

Niebezpieczne związki

Policja nazywa ich TW – Tajny Współpracownik albo POZI – Poufne Osobowe Źródło Informacji. Współpracują za pieniądze, bezkarność, informację. Dla przestępców to uchole, podkuci, kapusie, kable. Między policjantem a jego informatorem toczy się gra. Brudna i niebezpieczna dla obu stron.

Grzegorz K. – zbieracz haków

Grzegorz K. był informatorem przez 25 lat. Zwerbowała go jeszcze Milicja Obywatelska. W jego opowieściach jest coś niezwykłego. K. – choć nigdy nie nosił munduru i sam wielokrotnie łamał prawo – o przestępcach mówi: oni, a o policjantach często: my.

Jako młody człowiek łapał się na tym, że chce być jednym z nich. Albo złodziejem, albo policjantem. Miał kumpli, a nawet przyjaciół wśród jednych i drugich, ale zawsze był pomiędzy.

Polityka 38.2004 (2470) z dnia 18.09.2004; Społeczeństwo; s. 89
Reklama