Archiwum Polityki

London – Derry

Polacy mają Grudzień 1970, oni – Krwawą Niedzielę w mieście o dwu nazwach. Irlandczycy nazywają je Derry, potomkowie osadników, unioniści – Londonderry. 30 stycznia 1972 r. armia brytyjska zastrzeliła w Derry 14 cywili. Szli w nielegalnym marszu przeciwko stanowi wyjątkowemu, który miał uchronić Ulster, irlandzką prowincję Zjednoczonego Królestwa, przed wojną domową. Tragedia w Derry doczekała się ostatnio epickiego filmu, czworo obywateli Ulsteru dostało pokojowego Nobla, czy Irlandia Północna doczeka się trwałego pokoju?

Martin McGuiness zaprzecza. To nie on strzelił pierwszy w Derry. Miał wtedy 22 lata, był jednym z szefów Provosów – dysydenckiej grupy IRA. Unioniści – ci, co chcą, by Ulster był perłą w Koronie Brytyjskiej – uważali go za ojca chrzestnego terroryzmu republikanów, znaczy tych, co chcieli wyrwać perłę z Korony za wszelką cenę. Odrzucali bowiem podział Zielonej Wyspy na dwa kraje, unionistów mieli za kolonizatorów, a wojska brytyjskie w Ulsterze za okupantów.

Polityka 5.2002 (2335) z dnia 02.02.2002; Świat; s. 42