Archiwum Polityki

Hasiok na rejonie

Hasiok: śmietnik, miejsce, gdzie obywatele wyrzucają niepotrzebne rzeczy. Hasioki na rejonie: osiedlowe śmietniki, miejsce pracy bezdomnego zbieracza. Zbieracz żyje i pracuje z zegarkiem w ręku. Dyscyplina jest niezbędna. Inaczej sam siebie wyautuje. Z hasioka, z hausy (noclegowni dla bezdomnych mężczyzn), wreszcie z życia.

Andrzej, Leszek, Waldek. O swej bezdomności mówią: To nie koniec świata. Wiadomo, można się poddać rzeczywistości i zejść na dno. Ale można zachować godność. Spać w noclegowni i mieć marzenia. Na sylwestrową zabawę wynająć pokój w hotelu Piast. Pójść do kina, napić się piwa. I żyć z grzebania po śmietnikach.

Godz. 4.30: ranne ptaszki

Kilka mandżurów, dość twardych mat do spania, jest już zwiniętych i postawionych pod ścianą. Ci, co wstali, obywają się bez światła, żeby nie budzić tych, którzy na hasioki czy gdziekolwiek indziej wychodzą później.

Polityka 27.2006 (2561) z dnia 08.07.2006; Na własne oczy; s. 108