Archiwum Polityki

Inland Empire

W jednej z pierwszych scen „Inland Empire” do Laury Dern, grającej początkującą hollywoodzką aktorkę, przychodzi diabolicznie wyglądająca starsza pani, która pod pretekstem sąsiedzkiej wizyty uprzedza ją o zbrodni. „Jeśli dziś jest jutro – wysapuje nienaturalnie podniesionym głosem – a pani znajdzie się po tej stronie kanapy”. Wkrótce aktorka otrzymuje upragnioną rolę w filmie, ponieważ jednak zbyt mocno utożsamia się z graną przez siebie postacią, traci świadomość, kim jest oraz po której stronie ekranu się znajduje.

Polityka 30.2007 (2614) z dnia 28.07.2007; Kultura; s. 52