Archiwum Polityki

Ukryte ofiary

„Jestem ostatnim fajtłapą” – napisał o sobie pan Stefan i podsunął kartkę Zofii. Wtedy dotarło do niej, jak bardzo mąż zdaje sobie sprawę ze swojego stanu zdrowia i jak bardzo to przeżywa. Zawsze był pracowity i sumienny, a teraz każdą czynność wykonuje z trudem. Do żony uśmiecha się rzadko. Nie pamięta nawet, że to jego żona.

Zofia czeka na przełom. Studiuje fachową literaturę, przegląda Internet, interesuje ją wszystko, co ma związek z mózgiem. Ma nadzieję, że naukowcom uda się jeszcze przed śmiercią Stefana odkryć szczepionkę lub lek, który wyzwoli go z choroby Alzheimera. Chciałaby też mieć pewność, że ich dzieci oraz wnuki nie będą żyły z piętnem strachu przed starością, jakiej doświadcza Stefan. Niedawno skończył 65 lat, ale nie można zostawić go samego w domu, gubi się na ulicy, nie rozumie znaczenia codziennych czynności.

Polityka 32.2001 (2310) z dnia 11.08.2001; Społeczeństwo; s. 70