Archiwum Polityki

Pani Emme i barbarzyński kapitalizm

Sprawa Barbary Emme, kasjerki z supermarketu sieci Kaisers z 31-letnim stażem, zwolnionej z pracy za przywłaszczenie sobie 1,30 euro depozytu za butelki, staje się motywem przewodnim ruszającej właśnie niemieckiej kampanii przed wrześniowymi wyborami. Decyzję pracodawcy utrzymał następnie sąd pracy. Zdaniem Wolfganga Thierse, weterana SPD, to przykład „barbarzyńskiego kapitalizmu”. Horst Seehofer z CSU wybrał przykład pani Emme, aby zaatakować szefów banków, którzy „potracili miliony euro i nie wylecieli z pracy”.

Polityka 10.2009 (2695) z dnia 07.03.2009; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 10