Archiwum Polityki

Życie seksualne polskich arabów na Dzikim Zachodzie

Amerykańscy hodowcy kochają konie arabskie z polskich stadnin. Zwierzęta są gośćmi największych pokazów, za ocean jadą też w bardzo konkretnym celu.

Jest w USA elitarne środowisko, często bardzo zamożnych i wykształconych ludzi. Wśród nich znajdą się zapewne tacy, którzy mogliby mieć kłopot ze wskazaniem Polski na mapie świata. Każdy z nich jednak zapytany o Poland, odpowie: „Z tego kraju pochodził Bask”. Są to hodowcy i wielbiciele końskiej arystokracji, czyli arabów, a Bask, syn Witraża i wnuk Ofira, był najwybitniejszym przedstawicielem tej rasy.

– Po raz pierwszy spotkałem Baska na służewieckim torze wyścigowym w Warszawie – wspomina Zenon Lipowicz, dzisiaj hodowca i trener koni wyścigowych w Arizonie.

Polityka 28.2006 (2562) z dnia 15.07.2006; Świat; s. 55