Archiwum Polityki

Szukanie wiatru w polu

Don Kichot walczył z wiatrakami. My mamy do nich stosunek złożony. Z jednej strony dają czystą, dość drogą energię, z drugiej szpecą krajobraz i mocno hałasują. Nie powinny więc stać, gdzie popadnie. Rachunek zysków i strat nie jest prosty.

Grażyna Buras do wsi Krzemienica sprowadziła się ze Stalowej Woli. Kupiła 8 ha ziemi, sad, piękną starą zagrodę z chatą wykończoną pruskim murem. W tym rejonie takich zabudowań jest dużo, część pamięta XVIII lub XIX w. Właśnie od pruskiego muru wzięła się nazwa Kraina w Kratę, którą wypromowało lokalne Stowarzyszenie Produktów Markowych Turystyki Wiejskiej Słupia. W zagrodzie chciała otworzyć gospodarstwo agroturystyczne. Teraz nie wie, co będzie, bo po sąsiedzku, wzdłuż ściany lasu, ma wyrosnąć wiatrakowa siłownia.

Polityka 28.2007 (2612) z dnia 14.07.2007; Rynek; s. 38
Reklama