Archiwum Polityki

Czarna konspira

Zwalista sylwetka, wygolona czaszka tu i ówdzie poznaczona bliznami, ciężkie buty w kolorze czarnym, takież spodnie i koszulka, czerwone szelki. Całą prawą rękę Olka pokrywają tatuaże: znaki runiczne i czerwono-pomarańczowe płomienie, pajęczyna wokół łokcia, a powyżej – biało-czerwona flaga i słowa-klucze: Rasa, Honor, Ojczyzna, do tego wojownik zakuty w zbroję, herb Gdańska, wilk i charakterystyczna czapa Ku-Klux-Klanu. Na odmianę, na lewym przedramieniu, samotnie, w wianuszku różyczek, widnieje subtelny konterfekt narzeczonej skina. – Przedtem – powiada wskazując blizny – byłem żołnierzem ulicznym, teraz uważam się za żołnierza politycznego.

Tłoczony w podziemiu, w wytwórni bez adresu, kompakt olsztyńskiego zespołu Ekspansja ma osobliwą szatę graficzną. Po wyjęciu płyty na dnie pudełka widać kolorowe zdjęcie – przedstawia przedział II klasy typowego pociągu dalekobieżnego, w nim trójkę ociekających krwią punków. Skini wpierw ich pobili, a potem sfotografowali. Na płycie utwory: „Wojna ras”, „Ostatnia krew”, „Nikczemny naród”, „Prawdziwa wiara”, „Czerwoni mordercy”.

Polityka 28.2001 (2306) z dnia 14.07.2001; Społeczeństwo; s. 74