Archiwum Polityki

Co na sercu, co na wątrobie

Swym telefonem do Jarosława Kaczyńskiego Angela Merkel przerwała groteskową polsko-niemiecką wojnę kartoflaną. Ale jak ma teraz wyglądać prawdziwy pokój?

Przebieg tej wojny jest znany. Lech Kaczyński się zdenerwował przyrównaniem do kartofla i innymi grubiaństwami, dostał nieżytu żołądka i odmówił wyjazdu do Weimaru, za co został skarcony przez wszystkich byłych ministrów spraw zagranicznych III RP. Członkowie rządu szli jednak w zaparte porównując gazetę ekologów z nazistowskim „Stürmerem” i wszczynając śledztwo przeciwko niemieckiemu satyrykowi. Sytuację dodatkowo zaostrzył Jarosław Kaczyński, wówczas już desygnowany premier rządu polskiego, mówiąc w jednym z wywiadów, że satyra w niemieckiej gazecie była przestępstwem, a list ośmiu ministrów dowodem, iż cały modus operandi polskiej polityki zagranicznej ostatnich piętnastu lat musi się zmienić.

Polityka 29.2006 (2563) z dnia 22.07.2006; Temat tygodnia; s. 22