Archiwum Polityki

Szlaufy

Szlaufy są wszędzie, gdzie duże centra handlowe. 14–15-latki, które uprawiają seks ze starszymi od nich nawet o 30 lat sponsorami.

Szlaufy? – powtarza ze zdziwieniem dyrektorka ośrodka terapeutycznego dla tzw. trudnej młodzieży. – Nigdy nie słyszałam o takiej nazwie. Ale zapytam młodzież. Młodzież z ośrodka oczywiście wie, kim są szlaufy. To określenie przylgnęło do dziewczyn na zasadzie skojarzenia ze szlauchem, gumową rurą.

W Galerii Mokotów, jednym z największych centrów handlowych Warszawy, kilka razy dziennie pojawia się patrol Straży Miejskiej. O szlaufach funkcjonariusze nie słyszeli, choć od blisko roku sprawdzają, czy nie ma tu młodzieży na wagarach.

Polityka 30.2006 (2564) z dnia 29.07.2006; Społeczeństwo; s. 78