Archiwum Polityki

Most nad Cieśniną

Ponad połowa Szwedów uważa, że przynależność do Unii nie przyniosła im nic dobrego. Równocześnie szybko poszerzyliby Unię o państwa bałtyckie i – nieco ostrożniej – o Polskę. W Brukseli patrzy się na to podejrzliwie. „W sześć lat po przystąpieniu do Unii Szwedzi chcą ją chyba rozsadzić” – komentują eurokraci.

W Polsce lubimy opowiadać o Unii, że trudno nam będzie pogodzić się z jej regułami, bo ledwie zrzuciliśmy okowy. Co dopiero mówić o Szwedach. Przez ostatnie 185 lat żyli spokojnie, rozwijali się równie szybko jak Japonia, aby znaleźć się wśród najbogatszych na świecie. Byli liderem świata nordyckiego. Rekompensowali sobie utratę dawnego bałtyckiego imperium poczuciem wyższości nad dawnymi poddanymi – Finami czy Norwegami. Dziś Szwedom trudno zaakceptować, że nie są już tym wybranym narodem, który mógł spoglądać na wszystkich z góry, robiąc interesy na wojnach toczonych przez „barbarzyńskie plemiona” po drugiej stronie Bałtyku.

Dodatki 11.2001 + Polityka. Szwedzi (90066) z dnia 17.03.2001; s. 6