Archiwum Polityki

Pamięć w kawałkach

Już w szkole średniej dowiadujemy się, iż wielu źródeł do dziejów Polski należy szukać poza jej obecnymi granicami. Przymusowa „wędrówka” polskich archiwaliów nie zaczęła się dopiero po I rozbiorze. Apel naszych historyków do sekretarza Rady Europy, postulujący rejestrację źródeł do dziejów Polski, „znajdujących się poza aktualnymi granicami państwa”, podaje daty tych poszukiwań, zamykające się w granicach lat 1772–1945, tylko orientacyjnie.

Pierwsza zorganizowana i systematyczna grabież naszych archiwaliów przypada na rok 1655 i następne lata, które za sprawą Sienkiewicza zyskały miano „Potopu”. Szwedzi wywieźli wówczas nie tylko część posadzek oraz marmurowe odrzwia z zamków królewskich w Warszawie i Krakowie, jak również kilkanaście tysięcy książek, ale i wiele skrzyń z archiwaliami. Już współcześnie zaczęto się domagać zwrotu tych akt, wpisując odpowiednie postanowienia do aktu kapitulacji załogi szwedzkiej w Warszawie (z 1 lipca 1656 r.

Polityka 23.2001 (2301) z dnia 09.06.2001; Historia; s. 76