Archiwum Polityki

Eksmisja z Wichrowych Wzgórz

Wójt gminy Lubsza w województwie opolskim na kartce formatu A3 zapisał nazwiska pięćdziesięciu rodzin z czerwonych kontenerów, dzieląc je na P. i N., czyli Powodzian i Niepowodzian. Dwadzieścia dziewięć spośród tych rodzin zalega z komornym. W zeszłym roku gmina wysłała im ostrzeżenia, po których ludzie zebrali się w sobie i zapłacili chociaż część długu albo napisali podania o rozłożenie na raty. Ale czternaście nazwisk wcale się nie zainteresowało i teraz mają na wójtowej kartce kreskę – będą eksmitowani.

Trzydzieści jeden nowiutkich drewnianych baraków malowanych na czerwono podarowało polskim powodzianom Królestwo Szwecji. Jesienią 1997 r. stanęły pod lasem, na uboczu wsi, a w każdym były dwa mieszkania, gaz, prąd, woda i wadliwa wentylacja. Jeśli ktoś miał pod kontenerem ogródek, to latem nie wzeszły mu pomidory i ogórki, bo wokoło tylko piachy, bez jednego drzewa, jak na patelni. Zimą zawiewa śniegiem, latem wieje piachem, więc gmina mówi na osiedle szwedzkich kontenerów Wichrowe Wzgórza.

Polityka 26.2000 (2251) z dnia 24.06.2000; Kraj; s. 26