Archiwum Polityki

Musztarda po Herbercie

1. Na pokazany w zeszłym tygodniu w telewizji film dokumentalny o Zbigniewie Herbercie cała Polska czekała w napięciu straszliwym. Dawno nie było, a może nawet w ogóle nigdy nie było utworu tak przed premierą wszelkimi sposobami pompowanego. Dzieło spowijała ekstatyczna fama owocu zakazanego, utworu przez określone i bardzo wpływowe kręgi represjonowanego. Nielicznym film był znany z tajnych, konspiracyjnych pokazów, co wzmagało stugębną plotkę. Prasa prawicowa na temat, a także w obronie „Obywatela poety” ogłosiła dziesiątki artykułów, publikowano zapisy ścieżki dźwiękowej, wybrane cytaty z tej ścieżki wybijano grubym drukiem.

Polityka 6.2001 (2284) z dnia 10.02.2001; Pilch; s. 91