Archiwum Polityki

Trzech bez czwartego

Platforma Obywatelska Olechowskiego, Płażyńskiego i Tuska rozpoczęła oficjalną działalność od uroczystej konwencji w gdańskiej Olivii. Historyczne skojarzenia były mile widziane, chociaż Platforma związków zawodowych generalnie nie lubi. Liderzy wygłosili pokrzepiające deklaracje oraz zapewnili o swojej uczciwości i bezinteresowności. Takiego zbiorowego entuzjazmu dawno nie widziano na prawicowych imprezach. Atmosferę święta popsuła jednak sobotnia wiadomość ze Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego. Najpierw zarząd, a potem Rada Polityczna tej partii przewagą kilkunastu głosów zdecydowała, że SKL nie przystąpi do Platformy.

To duża strata dla inicjatywy trzech. SKL, chociaż trudno ocenić jego społeczną popularność, ma mocne struktury i solidną pozycję polityczną w terenie, a więc to, czego brakuje teraz najbardziej szefom Platformy. „Platforma Obywatelska potrzebuje silnej idei konserwatywnej, dobrych działaczy lokalnych, mądrych propozycji dla polskiej wsi. Dlatego tak ważnym i pożądanym partnerem jest Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe” – napisał do władz tej partii Donald Tusk.

Polityka 5.2001 (2283) z dnia 03.02.2001; Wydarzenia; s. 16