Archiwum Polityki

Ekstaza po grób

Niezwykle tanie (5 zł) tabletki, sprowadzające nie tylko euforię, ale i niekiedy raptowną śmierć, pojawiły się latem ubiegłego roku na rynku narkotykowym na Wybrzeżu. Lokalna prasa po raz pierwszy doniosła o nich w październiku, po pierwszych zgonach. Kolejne wypadki śmiertelne – w Boże Narodzenie i sylwestra – spowodowały spektakularną akcję policji, prokuratury, wojewody pomorskiego.

Młodzi ludzie mówią o pigułce, która daje wyjątkowego „kopa”, ale wkrótce przyjemne doznania euforii i przypływu energii ustępują objawom nader przykrym – kołataniom serca, skurczom mięśni, niezwykle wysokiej gorączce, której towarzyszą poty. Niektórzy tylko przypuszczają, iż zetknęli się z tym właśnie towarem, bo tracili świadomość, odczuwali straszny ból z tyłu głowy. Media upowszechniły nazwę „ufo”. Z wyglądu przypomina pastylkę witaminy C, ma żółtawy kolor i owalny przekrój, stąd nazwa.

Polityka 3.2001 (2281) z dnia 20.01.2001; Wydarzenia; s. 18