Archiwum Polityki

Boże, chroń niedźwiedzia

Jak napisać o hymnie sąsiedniego mocarstwa, by nie popełnić dyplomatycznej gafy, tym bardziej że tekst jest poprawny politycznie? Pisarz Wiktor Jerofiejew stwierdził swego czasu, że dialog Rosjanina z nami nie jest możliwy, gdyż zbyt różni się nasze pojmowanie świata.

Polak jakoby prowadzi dyskurs kartezjański, natomiast u podstaw rozważań Rosjanina znajduje się „ogólna witalność, integrująca sprzeczności jako elementy »żywego życia«”, jak zapewniał Jerofiejew. I oto „żywe życie” integruje sprzeczności: Sankt Petersburg jest centrum Guberni Leningradzkiej, Jekaterinburg – Swierdłowskiej (Jakow Swierdłow – komunista), zaś w mieście Kirow (Siergiej – też komunista) działa Wiatskij Teatr, muzeum, Instytut Pedagogiczny (Wiatka – przedrewolucyjna nazwa Kirowa); orzeł dwugłowy zintegrował się z „trójkolorem”, z melodią hymnu bolszewickiego (częściowo i ze słowami – refren zaczyna się identycznie), a na paradach wojskowych – z czerwonym Sztandarem Zwycięstwa.

Polityka 3.2001 (2281) z dnia 20.01.2001; Świat; s. 40