Archiwum Polityki

Gala Anonima

Sprawy stoją mniej więcej tak: Gala straciła zgodę na pracę i na działalność gospodarczą, bo nie ma paszportu. Potrafi udowodnić polskie pochodzenie, ale nie ma karty czasowego pobytu. Musiałaby ją posiadać trzy lata, żeby się starać o dokument stałego pobytu. Nie może kupić nieruchomości, rozwieść się ani wrócić do Omska, gdzie umiera matka. Nie może nawet wyjść z domu, bo zatrzyma ją pierwszy patrol.

Gala Wronkowska od wielu miesięcy walczy o przyznanie polskiego obywatelstwa. Na razie nie udało jej się skompletować dokumentów, bo urzędnicy wciąż żądają czegoś nowego. – W domu rozmawialiśmy po polsku lub po francusku, nawet mój rosyjski dziadek mówił po polsku. A matka nauczyła się rosyjskiego dopiero w szkole – opowiada Gala Wronkowska, bezpaństwowiec, poprzednio obywatelka Rosji. – Tam uważałam się za Polkę. A teraz nie wiem już sama, kim jestem – dodaje po namyśle.

Polityka 2.2001 (2280) z dnia 13.01.2001; Kraj; s. 33