Archiwum Polityki

Kopanie pod Biblią

Gdy pod koniec XIX w. zrodziły się podejrzenia, że Biblia ma niewielką wartość historyczną, archeologia swymi odkryciami miała wytrącić wszelkim krytykom broń z ręki. Dziś archeolodzy Palestyny dają coraz więcej argumentów sceptykom.

Analizą Biblii długo zajmowali się jedynie uczeni rabini bądź duchowni zamknięci w ciszy zakonnych bibliotek. Z czasem przyłączyła się do nich grupa badaczy świeckich, co zaowocowało powstaniem nowej gałęzi nauki, zwanej biblistyką. Do XVIII w. nikt nie podważał historyczności przekazu biblijnego aż do czasu, gdy badacze z Tybingi zastosowali do analizy tekstu metody krytyczne i zakwestionowali wiele niepodważalnych dotąd założeń. Dopiero pod koniec XIX w. odkryto, że na Pięcioksiąg (czyli pięć pierwszych ksiąg Starego Testamentu) złożyły się różne tradycje – przekazywane z pokolenia na pokolenie ustne opowieści – co uświadomiło badaczom niejednorodność i złożoność tej części Pisma Świętego.

Polityka 50.2002 (2380) z dnia 14.12.2002; Nauka; s. 76