Archiwum Polityki

Skąd się nie biorą dzieci?

Komunikatom o malejącej z roku na rok liczbie noworodków towarzyszy wiele komentarzy w tonie katastroficznym, z przyganą pod adresem potencjalnych rodziców, zwłaszcza kobiet. Tym bardziej że w wieku biologicznej gotowości do macierzyństwa znalazły się roczniki kobiet urodzonych podczas ostatnich niewielkich wyżów demograficznych (druga połowa lat 70. i początek 80.). Dlaczego gotowość biologiczna nie idzie w parze z respektem dla tradycji społecznej i kulturowej, wiążącej osiągnięcie dorosłości z zamążpójściem i wydawaniem na świat potomstwa?

Na początku lat 90. kobiety wychodziły za mąż (średnio statystycznie) w wieku 22 lat, w połowie dekady wskaźnik ten zbliżył się do 23, a wedle najnowszych danych wynosi 24 lata. W ślad za odkładaniem małżeństw postępuje odkładanie narodzin pierwszego dziecka, które coraz częściej jest zarazem ostatnim. Polki rodzą obecnie najliczniej pomiędzy 25 a 29 rokiem życia (na początku dekady – między 20 a 24). Im wyżej wykształcone, tym częściej odkładają macierzyństwo bliżej trzydziestki.

Polityka 3.2000 (2228) z dnia 15.01.2000; Raport; s. 5