Archiwum Polityki

„Widzobranie”

Artykuł Krystyny Lubelskiej (POLITYKA 44/99) skłonił mnie do refleksji. Otóż gdyby na ich podstawie oceniać obecną twórczość muzyczną, nasunie się jednoznaczne stwierdzenie: rozpacz. Wpychane nam wytrwale do głowy muzyczne hity ze stacji takich jak Viva są robione według tej samej recepty, istnieje nawet optymalna ilość zwrotek i refrenów, aby przyciągnąć jak najwięcej słuchaczy. Mamy wolny rynek i proponowane nam jest to, co ma szansę najlepiej się sprzedać. Paradoks polega jednak na tym, że odbiorca, który nie zada sobie trudu, aby poszukać jakiejś alternatywy, nie ma nawet okazji zasmakować w muzyce innej niż tzw.

Polityka 2.2000 (2227) z dnia 08.01.2000; Listy; s. 33