Archiwum Polityki

Piętnaście kroków w kosmos

Pierwsze informacje były szczątkowe, ale intrygujące. W ośrodku rehabilitacyjnym Euromed w Mielnie do leczenia pacjentów z mózgowym porażeniem dziecięcym używa się skafandrów kosmicznych. W jednej z notatek prasowych była mowa o „metodzie kosmicznej”, w drugiej o „komorze do ćwiczeń w stanie nieważkości”. A więc jeszcze jeden pomysł z gatunku leczących „cudownych rąk”, który ma napędzić klientelę, dać zrozpaczonym rodzicom nową nadzieję? To trzeba było zobaczyć na własne oczy.

Na korytarzu trzeciego piętra ośrodka Syrena w Mielnie, należącego do stołecznego kuratorium oświaty, gdzie Euromed wynajmuje dwa z trzech budynków, dziewięcioletni Jerry S. Warren z Ohio bije rekord świata. To jego trzeci pobyt w Mielnie. Przed pierwszym, półtora roku temu, z trudem potrafił wstać. Pod koniec pierwszej terapii samodzielnie zrobił trzy kroki, po drugiej osiem. Teraz – 28-dniowy turnus kończy się za pięć dni – zrobił już 11 kroków. Zmęczony, ale szczęśliwy sunie dalej z mozołem.

Polityka 14.2000 (2239) z dnia 01.04.2000; Na własne oczy; s. 100