Archiwum Polityki

Łatwe dojście

W Wałbrzychu jednego dnia zatrzymano 27 osób zamieszanych w aferę korupcyjną, a policja zapowiada kolejne aresztowania. W mieście za pieniądze można było załatwić wszystko: zaświadczenie o niezdolności do służby wojskowej, rentę chorobową, długotrwałe zwolnienie. Trzeba było tylko wiedzieć, kiedy, komu i jak dużą wręczyć łapówkę.

Policyjne grupy jednocześnie wkroczyły do mieszkań, gabinetów lekarskich i urzędów, by uniemożliwić ukrycie dowodów. Później telewizja pokazała zwożonych do prokuratury więźniarką ludzi. Anna B. dokumentację działalności miała w domu. Gdy policjanci wyważali drzwi do jej mieszkania, próbowała ją spalić. W dokumentach były zanotowane nawet wysokości łapówek.

Mechanizm był prosty. Najpierw trzeba było znaleźć „dojście”, ale w niewielkim mieście zawsze można znaleźć kogoś, kto „dojście” ma.

Polityka 41.2000 (2266) z dnia 07.10.2000; Wydarzenia; s. 18