Archiwum Polityki

Razem i osobno

Potrzebujemy psychicznie wyznaczonego wokół siebie kręgu nieprzekraczalnego dla innych. Dlatego z trudem znosimy tłok, w którym ta przestrzeń zostaje naruszona. Także – chwili samotności, z dala choćby i od najmilszych oczu. Obecność wiecznego świadka – ciało w ciało – kogoś innego, bez przerwy, w chorobie, zmęczeniu, złości, podnieceniu musi być katorgą.

Dlatego siostry syjamskie z Iranu poddały się operacji rozdzielenia, choć nikt dotąd nie rozdzielał dorosłych zroślaków, i wiedziały, że to śmiertelnie niebezpieczne.

Masza i Dasza chowane w ZSRR przed ludzkimi oczyma, bo anomalia taka mogła źle świadczyć o człowieku radzieckim, zawsze marzyły o rozdzieleniu. A także Lori z USA, której siostra syjamska Dori była sparaliżowana od pasa w dół, więc ona musiała ją nosić na rękach, wspomagana przez specjalnie skonstruowany wózek.

Polityka 29.2003 (2410) z dnia 19.07.2003; Społeczeństwo; s. 90