Archiwum Polityki

Barek, Muszka, Dziwa

Polacy potrafią okazać sporo fantazji przy nadawaniu imion swoim dzieciom, choć statystyki mówią, że w tym względzie wciąż główny głos ma tradycja. Zbliżające się imieniny Piotra i Pawła (ponad milion solenizantów) zapowiadają się na jedno z największych świąt narodowych.

Rodzice pytani, czym kierują się przy wyborze imienia dla dziecka, niezmiennie (badania w tej sprawie prowadzi się od lat 70.) wskazują na jego oryginalność. Tymczasem połowa Polaków nosi jedno z kilkunastu najpopularniejszych imion, natomiast któreś z rzadziej spotykanych – zaledwie co setny. Deklaracje pokazują zatem, że pragniemy podkreślić niepowtarzalność i niezwykłość naszego dziecka, w rzeczywistości zaś boimy się zbytnio wyróżnić je w tłumie.

Większość rodziców wybiera imię w swoim odczuciu dość rzadkie, ale jednocześnie takie, które nosi już kilkoro znajomych dzieci.

Polityka 26.2003 (2407) z dnia 28.06.2003; Kraj; s. 28