Archiwum Polityki

Białe plamy, czarne dziury

Wolność nie znosi tabu. Nie lubi, ale też sama przez się nie likwiduje białych plam czy czarnych dziur w zbiorowej świadomości i naszym narodowym autoportrecie. Na początku lat 90. rozpisaliśmy ankietę na temat polskich tabu. Dziś zapytaliśmy ponownie o to samo.

Jedenaście lat temu uczestnicy ankiety wymienili jako tabu, czyli tematy trudne: papieża, Kościół i religię, patologię władzy, stosunki z sąsiadami na Wschodzie, strach przed wolnością, naszą nietolerancję, siłę nienawiści do mniejszości i obcych, anormalność sytuacji w Polsce po przełomie 1989 r.

Socjolog Ireneusz Krzemiński pisał wówczas, że z jednej strony jesteśmy przekonani, iż Polacy to „naród szlachetny, umęczony walką z komunizmem i innymi przeciwnościami losu, tolerancyjny, gościnny i bezinteresowny, a z drugiej – nie lubimy Żydów, Murzynów, Arabów, pedałów, feministek, skośnookich, Niemców, Ukraińców, wykształconych, Rumunów, ateistów, handlarzy, bogaczy, żebraków, Rosjan, Chińczyków i wszelkich odmieńców.

Polityka 25.2003 (2406) z dnia 21.06.2003; s. 76