Archiwum Polityki

Jak wypalił się Kontakt

Paryski Kontakt, emigracyjne stowarzyszenie polskiej opozycji, działał w latach 80. Od romantycznych ideowych początków do końcowych waśni i dylematów przebył typową, nieobcą nam współcześnie, drogę. Tym bardziej warto ją przypomnieć.

W połowie lat 80. Kontakt mieścił się w dwu miejscach. Przy ul. Tolbiac, w średnio zamożnej dzielnicy 13, zwanej chińską, w zwykłym trzypokojowym mieszkaniu w kamienicy o cokolwiek mieszczańskim stylu (na schodach leżały grube chodniki, ale wynajmowany lokal był skromnie umeblowany). Oprócz biura Mirosława Chojeckiego, szefa i organizatora całości, który sypiał 4 godziny na dobę, funkcjonowało tam w fazie wstępnej studio filmowo-telewizyjne o nazwie Video-Kontakt. Kraj bowiem przeżywał boom magnetowidowy i początek ery anten satelitarnych, należało więc zaatakować system od strony nieba; pierwszy film, o paryskiej „Kulturze”, zrealizowała Agnieszka Holland. Drugą siedzibą była redakcja miesięcznika „Kontakt” w starym atelier w podwórzu pod numerem 152 przy ulicy Saint Maur, w dzielnicy Belleville, kilka stacji metrem od Tolbiac. W środku z sufitu i ścian sypał się tynk.

Mirosław Chojecki (obecnie 55 lat), opozycjonista w PRL, w latach 70. związany był z KOR, organizował drugi obieg wydawniczy. W Paryżu, gdzie zastał go stan wojenny, nie przewidywał żadnej integracji, lecz ideowe trwanie. Kontakt powstał w 1982 r. Prawnie miał formę stowarzyszenia o tzw. nielukratywnym celu działalności. Raz w roku odbywało się walne zebranie i wybieranie zarządu, jednak ze względu na charakter prowadzonej działalności jego rola była dekoracyjna.

Chojecki finansował pismo, ale linię programową wytyczał Bronisław Wildstein, działacz krakowskiego SKS (zbiegała się ona wówczas z linią „Aneksu” braci Smolarów oraz środowiska, z którego w przyszłości wyrosła Agora).

Trzy siedziby

Obie siedziby różniły się, a zarazem były podobne.

Polityka 20.2003 (2401) z dnia 17.05.2003; Historia; s. 74
Reklama