Archiwum Polityki

Dzieci telewizji

Telewizja stale się odmładza. Coraz młodsze muszą być nie tylko gwiazdy jej programów, ale także sama publiczność.

W jednej z niedawnych edycji „Rozmów w toku” prowadząca Ewa Drzyzga zastanawiała się wraz z uczestnikami programu, czy da się żyć po czterdziestce. Z tego, co mówiły występujące w nim kobiety, m.in. znane aktorki, wynikało, że w zasadzie się nie da. Trzeba jednak przyznać, że robiły, co mogły, aby pożegnać widzów w optymistycznym nastroju. Wyszło na to, że czterdziestka lub więcej to nie AIDS ani nawet SARS, ale jednak grypa z powikłaniami.

Tradycyjna telewizja dzieliła swoją widownię na dziecięcą i dorosłą.

Polityka 18.2003 (2399) z dnia 03.05.2003; Kultura; s. 66