Archiwum Polityki

Sztuka (płatnej) miłości

Podczas gdy nasi malarze przełomu XIX i XX w. zajęci byli podtrzymywaniem ducha narodu, zachodni sięgali po coraz śmielsze tematy. Jednym z nich stały się domy publiczne. Tam, wśród ponętnych kurtyzan, natchnienia szukali najwybitniejsi artyści.

Przez parę stuleci jedynym sposobem na spełnianie malarskich fantazji erotycznych w kręgu kultury zachodniej było sięganie po tematy mitologiczne lub biblijne, wszystkie te Zuzanny podglądane przez starców, Ledy i roznegliżowane Wenus solo lub w towarzystwie Amora. Choć bywały wyjątki. Na przykład malarz Vittore Carpaccio (1461–1525), znany z niezwykle pobożnych cyklów obrazów ukazujących żywoty rozlicznych świętych, popełnił w życiu tylko jeden obraz o tematyce świeckiej, a przedstawiał on dwie kurtyzany.

Polityka 20.2005 (2504) z dnia 21.05.2005; Kultura; s. 64
Reklama