Archiwum Polityki

Piękna teoria niemożnoścI

Wśród rozlicznych więzi, jakie mam z bohaterem powieści Zbigniewa Mentzla „Wszystkie języki świata” (Znak 2005), nieznajomość języków obcych jest więzią pierwszą. Przebija ona nawet tak dławiącą analogię jak np. fakt, że matka moja, podobnie jak ojciec bohatera – przez całe życie pracowała w aptece i tak jak on – nigdy nawet o minutę nie spóźniła się do pracy. Nie ma potrzeby dodawać, że oboje pracowali w aptekach szpitalnych, ani mnożyć symetrycznych powikłań, jakie niewątpliwie zachodzą pomiędzy wojskową przeszłością ojca bohatera a faktem, że szpital, w którym pracowała moja matka, też był wojskowy.

Polityka 20.2005 (2504) z dnia 21.05.2005; Pilch; s. 110
Reklama