Archiwum Polityki

Po stronie życia

W Ameryce przez kilka dni wszystkie inne sprawy zeszły na dalszy plan. Również w Kongresie, który na wniosek republikańskiej większości zwołał posiedzenie podczas ferii na niedzielę na dziewiątą wieczór, aby pospiesznym aktem prawnym ratować życie Terri Schiavo. Sprawa stała się głośna, gdy wyrokiem lokalnego sądu na Florydzie kobiecie tej, od 15 lat z obumarłym mózgiem, odłączono sztuczne odżywianie. Mąż Terri walczył o jej prawo do śmierci od lat, rodzice byli za utrzymaniem jej przy życiu. Prezydent Bush zdecydowanie zaangażował się po stronie przeciwników eutanazji. O pierwszej w nocy z niedzieli na poniedziałek złożył swój podpis pod gotową ustawą przekazującą sprawę Schiavo pod jurysdykcję sądów federalnych (co unieważnia decyzję sądu z Florydy). Uzasadniał nadzwyczajny tryb podjętej decyzji, iż „w sprawach takich jak ta, kiedy istnieje wiele pytań i poważnych wątpliwości, nasze społeczeństwo, prawo i sądy powinny opowiadać się po stronie życia. Tym bardziej w przypadkach takich jak Terri Schiavo, kiedy czyjeś życie znajduje się w innych rękach”.

Polityka 12.2005 (2496) z dnia 26.03.2005; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 21
Reklama