Archiwum Polityki

Zyta i Hania od sprzątania

Po trzech tenorach i Janie Marii Soliście do swojej arii na Platformie Obywatelskiej szykuje się duet altów. Hanna Gronkiewicz-Waltz i Zyta Gilowska mają ratować warszawską organizację PO. Umiejętności i poglądy pań wydają się tak podobne, że media od razu zawyrokowały – będzie rywalizacja. Ale jeśli występ ma się udać, na konkurencję nie powinno być miejsca.

Ruch z wystawieniem pań w Warszawie co bardziej złośliwi łączą z trwającą od kilku tygodni kampanią Donalda Tuska, mającą przypomnieć zdezorientowanym wyborcom, kto jest w Platformie szefem. Kobiety mają też ocieplić wizerunek partii, tak by przestał się kojarzyć wyłącznie z zimnym, coraz bardziej inkwizytorskim spojrzeniem Jana Rokity. A oprócz tego uzdrowić atmosferę wokół stołecznej PO, oskarżanej o nepotyzm i nieczyste układy z lokalnymi biznesmenami.

Polityka 12.2005 (2496) z dnia 26.03.2005; Kraj; s. 28