Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Archiwum Polityki

Szybciej, Wysoki Sądzie!

Grożące przedawnienie w aferze FOZZ – a zatem bardzo prawdopodobna bezkarność przestępców – poruszyły opinię publiczną, a politykom kazały szukać doraźnych dróg zaradczych. Ale przecież alarmujemy od lat, że z trzech monteskiuszowskich władz – w Polsce najgorzej stoi wymiar sprawiedliwości. Nie o rozwiązania doraźne chodzi ani o drobne poprawki. Potrzeba nam zmian systemowych.

Okres przedawnienia wydłużyć – proponuje PiS. Rzeczywiście, byłby to skandal i kompromitacja, gdyby największa afera III RP pozostała nieosądzona. Tym bardziej że dla człowieka z ulicy sprawa nie jest aż tak tajemnicza, w końcu 350 mln zł było, a teraz ich nie ma, czyli komuś je dano. Prawnik kazuista będzie protestował. Powie, iż nie można zmieniać reguł procesowych w toku sprawy, ale w istocie proces będzie się toczył według tych samych reguł, tylko dłużej stosowanych. Jednak problemu chorobliwej przewlekłości procesów w Polsce propozycja PiS nie uleczy. Przecież nie chodzi o to, by postępowanie wydłużać, lecz przeciwnie – żeby je skrócić. Z kulejącą sprawiedliwością walczy wiele krajów. W Anglii rząd głosił hasło: justice delayed – justice denied, sprawiedliwość, która przychodzi za późno, to tak jak odmówienie komuś sprawiedliwości. Sądząc z liczby skarg na Polskę przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka – ustanawiamy rekordy. Niedawno Trybunał ten przyznał rację Polakowi żalącemu się, że jego proces (wprawdzie cywilny, ale przecież sądowy) trwał 28 lat!

Czy cieszyć się z uchwalonej pół roku temu ustawy, która daje obywatelowi nowy instrument: skargę na przewlekłość postępowania (DzU nr 179, poz. 1843)? Z reformy procedury karnej ze stycznia 2003 r. nakierowanej właśnie na przyśpieszenie i uproszczenie postępowania? Z lepszej na ogół pracy sądów? Tak, tylko że to wszystko nie wystarcza. Do kilkudziesięciu rozpoznanych przyczyn upadku sądownictwa (za szeroki zakres rozpoznawanych spraw, słabość techniczna i materialna, niewykształcenie kadry pomocniczej dla sędziów – patrz ogromny zbiór opinii specjalistów „Przyszłość polskiego wymiaru sprawiedliwości” pod red. Adama Zielińskiego, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa, 2002, w tym i opinie naszego redakcyjnego kolegi Stanisława Podemskiego) dodaję kilka własnych obserwacji.

Polityka 9.2005 (2493) z dnia 05.03.2005; kraj; s. 32
Reklama