Archiwum Polityki

Młodzieńczy głos

W moim domu rodzinnym istniała legenda Nowaka-Jeziorańskiego. Ojciec mój, oficer AK, zetknął się z Nowakiem w okresie okupacji i pamiętał go z powojennego Londynu. W roku 1980 jesienią, a był to przecież rok Solidarności, znalazłem się w Stanach Zjednoczonych. Mój kuzyn Grzegorz Wierzyński, wówczas dyplomatyczny korespondent magazynu „Time”, zaproponował, że skontaktuje mnie z Janem Nowakiem, który zapewne ciekaw będzie gościa z Polski.

Polityka 4.2005 (2488) z dnia 29.01.2005; Wspomnienie; s. 92
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >