Archiwum Polityki

Sztuczny z fałszywym dowodem

Grzegorz Sztuczny wziął samochód w leasing, wynajął mieszkanie, wypożyczył narzędzia budowlane. A wszystko to zrobił legitymując się podrobionym dowodem osobistym. Dowodowy blankiet kupił za 2 tys. zł, wypełniwszy go fałszywymi danymi, wyłudził na jego podstawie dobra za dziesięć razy tyle. W końcu postanowił otworzyć konto w BGŻ. Tutaj jednak system komputerowy banku okazał się czujny i uznał dokument za „zastrzeżony”, więc klient szybko wyszedł.

Grzegorz Sztuczny, już pod prawdziwym nazwiskiem jako dziennikarz TVN z programu „Uwaga!

Polityka 52.2004 (2484) z dnia 25.12.2004; Ludzie i wydarzenia; s. 17