Archiwum Polityki

Słabe strony mocy

Jedna amerykańska kolumna jest już pod Bagdadem, inna na przedmieściach Basry, ale nawet na południu, na terenie już zdobytym, Irakijczycy stawiają opór. Zabici i ranni są po obu stronach. Jak długo potrwa ta wojna?

Nie widać na razie, by Irakijczycy masowo się poddawali, na co, jak się zdaje, po cichu liczyli planiści tej operacji. Ale główne siły amerykańskie nie wyszły jeszcze do natarcia. Jak długo potrwa więc wojna? Miesiąc i 10 dni to będzie długo? Rozsądnym punktem odniesienia jest Pustynna Burza, poprzednia wojna w Zatoce. Ówczesny dowódca Norman Schwarzkopf, generał o zwalistej sylwetce i dosadnym języku, prowadził ją jednak, a przynajmniej zaczął, zupełnie inaczej. Linie irackiego dowodzenia i zaopatrzenia były druzgotane niemal nieprzerwanym ponad 30-dniowym bombardowaniem (od 17 stycznia do połowy lutego 1991 r.

Polityka 13.2003 (2394) z dnia 29.03.2003; Temat tygodnia; s. 20
Reklama