Archiwum Polityki

Drżący oskarżyciel

Polscy prokuratorzy wykazują to nadmierną surowość, to niepokojącą bojaźliwość

Śledztwo w sprawie Lwa Rywina jest na ukończeniu, a po jego formalnym zamknięciu akt oskarżenia powinien znaleźć się w stołecznym sądzie. Budzi to obawy także wśród prokuratorów, niepewnych, jak rzecz przyjmie, daleka od finiszu, sejmowa komisja śledcza. Są to obawy nie na miejscu, bowiem kodeks postępowania karnego każe prokuraturze kończyć śledztwo w trzy miesiące i nie uzależnia jej prac od poczynań innego organu władzy. Dlaczego prokuratorzy nie chcą narazić się politykom?

Polityka 12.2003 (2393) z dnia 22.03.2003; Komentarze; s. 17