Archiwum Polityki

Łucznik z Amesbury

Wciąż pozostaje zagadką, kto wzniósł Stonehenge. Ostatnie badania zdają się świadczyć, że budowniczymi mogli być przodkowie wesołych piwoszy z Bawarii.

Był wysokim, dobrze zbudowanym mężczyzną. Musiał przebyć szmat drogi, zanim zatrzymał się w południowej Anglii, w dzisiejszym hrabstwie Wiltshire. Przez ostatnie lata swojego życia poruszał się niezdarnie, wlokąc za sobą lewą nogę. Pewnie dość często dopadał go kiepski nastrój – wrzód na szczęce musiał dawać się we znaki przy jedzeniu, niewyleczona infekcja nogi sprawiała ciągły ból.

Przybysz budził jednak duży szacunek wśród miejscowej ludności. Być może uważali go za maga.

Polityka 11.2003 (2392) z dnia 15.03.2003; Nauka ; s. 82
Reklama