Archiwum Polityki

Paw na baterie

Rajstopy świąteczne, lalka funkcyjna, bombka choinkowa z twarzą George'a Busha, przedmiot o nazwie podobrazie, plastikowe znicze nagrobne w kształcie św. Mikołaja. Przed Bożym Narodzeniem idzie po prostu wszystko.

Mnie świąteczny kicz nie przeszkadza – twierdzi Barbara Dereń-Marzec, uznana stylistka, dekoratorka wnętrz. Pani Barbary nic związanego ze świętami nie zdziwi, od kiedy – kilka lat temu – zobaczyła na wsi, położonej na skraju lasu, na wigilijnym stole odświeżacz powietrza Brise o zapachu leśnym. – Jedyne, czego nie lubię w sklepach, to natrętna smętna muzyka i stresowo mrugające światełka.

Niestety, instalacja specyficznego dynamicznego oświetlenia to obecnie zasadnicze przedświąteczne przedsięwzięcie, zarówno w miejscach publicznych jak i w domach.

Polityka 51.2004 (2483) z dnia 18.12.2004; Społeczeństwo; s. 87
Reklama